Jak radzić sobie z lękiem przed koronawirusem i jego skutkami?

Zacznijmy od tego, że każdy ma w sobie dwie „osobowości” – zdrowego dorosłego i zalęknione dziecko.

            Zdrowy dorosły to tryb, w którym myślimy w racjonalny, przydatny dla nas sposób. Potrafimy się zaopiekować sobą i innymi, zaakceptować nasze emocje, dać sobie prawo do czucia się źle. Dajemy sobie też prawdo do patrzenia na rzeczywistość z dystansu, planowania, szukania rozwiązań.

            Zalęknione dziecko to tryb, w którym czujemy obezwładniający, nadmierny lęk. To stan, w którym nasza podstawowa potrzeba emocjonalna – potrzeba bezpieczeństwa – nie jest zaspokojona. Być może w jakiś sposób nie była ona zaspokajana w dzieciństwie. Nasze ważne, bliskie osoby, nawet nieumyślnie, wywołały u nas schemat nieufności i skrzywdzenia. Na podstawie różnych doświadczeń i ich interpretacji, mogliśmy nabrać przekonania, że świat nie jest bezpiecznym miejscem.

            W tej konkretnej sytuacji (epidemia), przypominają się nam wszelkie choroby własne i naszych bliskich, wypadki i inne stany zagrożenia zdrowia i życia. Niektórym przypomina się też trudna sytuacja ekonomiczna i społeczna z czasów socjalizmu, a nawet wojny. Genetycznie jesteśmy też zaprogramowani do martwienia się o przetrwanie zimy, do gromadzenia zapasów jedzenia.

To jak się czujemy w danym momencie, zależy od tego, w jakim jesteśmy trybie.

W jaki sposób można się „przełączać” w tryb zdrowego dorosłego?

1. Spróbuj znaleźć dystans – pomyśl sobie, że to bardzo mało prawdopodobne, że spełni się najczarniejszy scenariusz.

2.  Zaakceptuj swój lęk. Uważnij swoje emocje. Powiedz sobie, że masz prawo się tak czuć. Zamiast krytykować się i karać za swoje emocje, okaż sobie empatię i współczucie.

3. Szukaj racjonalnych rozwiązań (jeśli się martwisz – to wykorzystaj to w przydatny sposób). Unikaj spotkań, myj ręce, nie dotykaj twarzy, pracuj zdalnie.

4. Zaopiekuj się swoim wrażliwym dzieckiem. Wyobraź sobie siebie, jako małe, wrażliwe dziecko (około 5-6 lat). Spróbuj się wczuć w jego emocje, potrzeby, myśli, czy jest napięte. Wyobraź sobie, że mówisz mu uspokajające rzeczy, że je przytulasz. Teraz spróbuj sobie wyobrazić z perspektywy tego dziecka, jak by się poczuło, mając takiego zdrowego dorosłego, który mu pomaga. Jak mogłyby się zmienić jego emocje, myśli, odczucia z ciała. Jak inaczej mogłoby zinterpretować tę sytuację? Brzmi magicznie, ale działa 🙂

Polecam artykuły:

https://www.psychologytoday.com/us/blog/anxiety-files/202003/are-you-worried-about-the-coronavirus?fbclid=IwAR1JUjeQQI87YhY_rICcgOAg8WTGAQXPlMMLTbL9vdlzJWzkeg-j46ZadNE

https://www.bbc.com/news/health-51873799

Polecam film 🙂